Przed migracją
Pełna lista adresów z pozycjami, linkami i ruchem z wyszukiwarki. Na jej podstawie mapa przekierowań 301 jeden do jednego i wytyczne dla programistów.
Zmieniasz domenę, platformę sklepu lub adresy podstron? Przygotujemy mapę przekierowań i testy przed startem, a po publikacji sprawdzimy indeksację i widoczność.
Zaplanuj migracjęMigracja SEO to przeniesienie strony na nową domenę, platformę lub strukturę adresów tak, aby ograniczyć ryzyko spadku widoczności. Opiera się na pełnej mapie przekierowań 301, testach nowej wersji przed publikacją i kontroli indeksacji po starcie.
Pełna lista adresów z pozycjami, linkami i ruchem z wyszukiwarki. Na jej podstawie mapa przekierowań 301 jeden do jednego i wytyczne dla programistów.
Zanim strona trafi do sieci, sprawdzamy na wersji testowej przekierowania, canonicale, meta tagi, dane strukturalne, mapę witryny i robots.txt.
Kontrola przekierowań i błędów 404, zgłoszenie zmiany adresu w Search Console przy nowej domenie i porównanie widoczności sprzed i po migracji.
Wskaźniki pozostają te same w kolejnych okresach, więc kolejne raporty da się ze sobą porównać.
Planujesz migrację? Porozmawiajmy przed startem
Zaplanuj migracjęMigrację prowadzimy w pięciu etapach. Każdy kończy się czymś, co da się sprawdzić: listą adresów, mapą przekierowań, wynikiem testu, listą kontrolną startu i porównaniem widoczności.
Pełna lista adresów z linkami, wyświetleniami i frazami. Punkt startu widoczności.
Każdy stary adres i jego odpowiednik, 301 jeden do jednego. Wytyczne dla programistów.
Przekierowania, canonicale, meta tagi, dane strukturalne, mapa witryny, robots.txt.
Przekierowania włączone, blokady z wersji testowej usunięte, nowa mapa witryny w Search Console.
Kontrola przekierowań, błędów 404 i indeksacji, porównanie widoczności z punktem startu.
Jeśli migracja już się odbyła i widoczność spadła, zacznij od części Co zrobić, gdy widoczność spadła po migracji.
Do analizy potrzebne będą dane o starych adresach i widoczności. Sposób udostępnienia Search Console i wersji testowej ustalamy z Twoim zespołem.
Migracja SEO to każda zmiana, po której robot Google musi ponownie ustalić, gdzie leży dawna treść. Im więcej adresów się zmienia, tym większe ryzyko spadku widoczności.
Gdy migracja łączy kilka zmian naraz, trudniej ustalić przyczynę spadku. Jeśli da się rozdzielić je w czasie, warto to zrobić.
Przekierować można tylko to, o czym wiadomo, dlatego pełna lista adresów starego serwisu jest pierwszym krokiem. Żadne źródło samo nie pokazuje wszystkiego, więc łączymy kilka.
Z tych źródeł powstaje jedna tabela: adres, kod odpowiedzi, tytuł, linki, wyświetlenia i frazy, indeksacja. Zapisujemy też punkt startu widoczności: frazy w TOP10, widoczność domeny i cytowania w odpowiedziach ChatGPT, Gemini, Perplexity i Claude. Po migracji porównujemy z nim nowe pomiary.
Przekierowanie 301 informuje przeglądarki i roboty, że adres zmienił się na stałe. Szczegóły w tekście jak ustawić i sprawdzić przekierowanie 301. Mapa przekierowań przypisuje każdemu staremu adresowi jego odpowiednik treściowy.
Jak czytać przekierowania w raporcie Search Console po migracji, opisujemy w tekście „Strona zawierająca przekierowanie”: kiedy to problem.
Wersja testowa to kopia nowej strony pod osobnym adresem. Ma ujawnić błędy, zanim zobaczy je Google, więc najpierw musi być zamknięta przed indeksacją.
Na wersji testowej sprawdzamy:
Skan wersji testowej porównujemy ze skanem starej strony i szukamy adresów, które zniknęły lub zmieniły treść.
Zapisz datę startu, a przy wdrożeniu miej pod ręką programistę i osobę decydującą o odwrocie.
Po starcie wyszukiwarka stopniowo przetwarza przekierowania, więc wahania widoczności są normalne. Trwałe błędy trzeba odróżnić od przejściowych, dlatego kontrolujemy regularnie kilka obszarów.
Wyniki oceniamy w grupach stron. Pojedyncze wahania pozycji są normalne. Sygnałem alarmowym jest grupa, której widoczność stale spada.
Narzędzie informuje Google o przeprowadzce, ale nie zastępuje przekierowań. Nie używa się go przy przejściu z http na https ani przy przenoszeniu podstron w obrębie tej samej domeny.
Po zmianie domeny aktualizujemy też wizytówkę w Google, katalogi firm, profile w mediach i dane organizacji w schema.org, żeby wyszukiwarka i asystenci AI powiązali nową domenę z tą samą marką.
Pełną listę kroków, z wymaganiami narzędzia zmiany adresu i tym, ile może trwać powrót pozycji, opisujemy w tekście Zmiana domeny a pozycjonowanie.
Po naprawach prosimy Google o ponowne zindeksowanie najważniejszych adresów i obserwujemy te same wskaźniki co przed migracją. Tempo powrotu widoczności zależy od serwisu, więc nie podajemy go z góry. Przed planowaną migracją warto zrobić audyt SEO i GEO. Zasady pracy nad widocznością opisuje strona SEO, a sklepów dotyczy SEO sklepów internetowych.
Wycenę przygotowujemy dla Twojego serwisu, bo zależy od jego wielkości i zakresu prac. Dostajesz ją po krótkiej rozmowie, bezpłatnie i bez zobowiązań.
Nasi eksperci uczestniczyli w projektach SEO dla:


















Przed wyborem nowej platformy albo najpóźniej przy projektowaniu struktury adresów. Tydzień przed startem zwykle da się jeszcze przygotować przekierowania, ale na zmiany w strukturze adresów może zabraknąć czasu.
Krótkie wahania po zmianie adresów są częste. Dobre przygotowanie ogranicza błędy, które mogą wywołać trwały spadek. Nie da się z góry przewidzieć, jak długo potrwają wahania.
Tak. Porównujemy stare i nowe adresy, szukamy brakujących przekierowań i stron, które wypadły z indeksu, i ustalamy kolejność napraw.
Wymaga ich każda zmiana, po której treść z dotychczasowego adresu trafia pod nowy: nowa domena, inna struktura adresów, przejście z http na https, zmiana platformy z innym wzorem URL. Gdy treść usuwasz bez zamiennika, adres powinien zwracać kod 404 lub 410. Przy samej zmianie wyglądu, która nie dotyka adresów, przekierowania nie są potrzebne.
Google zaleca utrzymywać je możliwie długo, zwykle co najmniej rok. Ze względu na osoby, które trafiają na stare adresy z linków i zakładek, warto rozważyć zostawienie ich na stałe.
Nie warto. Każdy stary adres powinien prowadzić do odpowiadającej mu treści. Przekierowanie wielu adresów na niepowiązaną stronę główną myli użytkowników, a Google może je potraktować jak pozorny błąd 404. Gdy treść usunięto i nie ma odpowiednika, adres powinien zwracać kod 404 lub 410.
W tym zakresie odpowiadamy za przygotowanie SEO: inwentaryzację adresów, mapę przekierowań, wytyczne, test nowej wersji i kontrolę po starcie. Nową stronę i przekierowania wdraża Twój zespół.
Dodać i zweryfikować nową domenę, a w usłudze starej domeny użyć narzędzia zmiany adresu. Narzędzia nie używa się przy przejściu z http na https ani przy przenoszeniu podstron w obrębie tej samej domeny. Warto też przesłać nową mapę witryny.
Tak, jeśli marka pojawiała się w ich odpowiedziach. Asystenci cytują adresy, które znają, więc po migracji sprawdzamy, czy nadal wskazują działające strony i czy nowe adresy zastępują stare w cytowaniach.
Błędy łatwiej poprawić, zanim nowa strona trafi do Google. Napisz, co i kiedy zmieniasz, a ustalimy zakres przygotowań.