Statystyki indeksowania i crawl budget: co pokazuje raport Search Console

Raport pokazuje, jak często robot Google odwiedza Twoją stronę i czy serwer mu na to pozwala. Wyjaśniamy, które liczby mają znaczenie i kiedy budżet indeksowania dotyczy Twojej firmy.

Aktualizacja: Zespół Search Experts

Ilustracja: robot przy serwerze odczytuje licznik odwiedzin, obok wykres liczby żądań i zielona lampka stanu hosta
Spis treści
  1. Krótka odpowiedź
  2. Czym jest budżet indeksowania i czy dotyczy Twojej strony
  3. Gdzie znaleźć raport i jak czytać jego dane
  4. Trzy liczby na wykresie
  5. Stan hosta: czy Google w ogóle może wejść na stronę
  6. Odpowiedzi serwera: które kody są w porządku
  7. Typ pliku, cel indeksowania i typ Googlebota
  8. Nagły wzrost lub spadek pobierania: przyczyny i co zrobić
  9. Jak duży serwis może lepiej wykorzystać budżet

Masz duży sklep albo serwis i nie wiesz, czy Google pobiera właściwe strony?

Co obejmuje audyt SEO i GEO

Krótka odpowiedź

Raport Statystyki indeksowania w Google Search Console pokazuje, jak robot Google odwiedza Twoją stronę: ile wysyła żądań, ile danych pobiera, jak szybko odpowiada serwer i jakie błędy napotyka. Znajdziesz go w Ustawieniach usługi, w wierszu „Statystyki indeksowania”.

Budżet indeksowania (ang. crawl budget) to zestaw adresów, które Google może i chce pobrać z Twojej witryny. Według Google nie musisz się nim zajmować, jeśli strona nie ma wielu często zmienianych podstron: przy mniej niż 1000 podstron raport najprawdopodobniej nie jest Ci potrzebny. Budżet zaczyna mieć znaczenie przy dużych sklepach, portalach i serwisach ogłoszeniowych.

Czym jest budżet indeksowania i czy dotyczy Twojej strony

Google nie jest w stanie pobrać każdego adresu w internecie, więc każdej witrynie przydziela ograniczony czas i zasoby. Dokumentacja Google opisuje budżet jako wypadkową dwóch rzeczy:

  • Limit wydajności indeksowania, czyli ile połączeń i jak długo Google może utrzymywać z Twoim serwerem, żeby go nie przeciążyć. Każda witryna zaczyna od tego samego, ostrożnego limitu. Gdy serwer odpowiada stabilnie i szybko, limit rośnie. Gdy zwalnia albo zwraca błędy 5xx lub 429, limit spada.
  • Zapotrzebowanie na indeksowanie, czyli jak bardzo Google chce pobierać Twoje strony. Zależy od wielkości witryny, częstotliwości zmian, jakości, popularności adresów w internecie i tego, jak dawno strona była odświeżana. Przeniesienie witryny na nowe adresy może je zwiększyć, bo Google musi przetworzyć treści pod nowymi adresami.

Nawet przy wolnym limicie Google pobiera mniej, gdy zapotrzebowanie jest niskie. Dla Google „witryna” to jedna nazwa hosta: www.example.com i sklep.example.com mają osobne budżety. Limit wydajności jest za to wspólny dla wszystkich robotów Google, więc intensywne pobieranie przez jeden z nich zmniejsza miejsce dla pozostałych.

Raport możesz odpuścić

  • strona ma mniej niż 1000 podstron
  • Google pobiera nowe strony w dniu publikacji
  • strona nie ma wielu często zmienianych podstron

Budżet indeksowania warto sprawdzić

  • ponad milion unikalnych stron zmienianych co tydzień
  • ponad 10 tys. unikalnych stron zmienianych codziennie
  • duża część adresów ze statusem „Strona wykryta – obecnie niezindeksowana”
Liczby to według Google przybliżenia, nie sztywne progi.

Pobranie strony nie znaczy jeszcze, że trafi ona do wyników. Po pobraniu Google ocenia każdą stronę i decyduje, czy włączy ją do indeksu. Polska pomoc Google nazywa „indeksowaniem” także samo pobieranie stron przez robota, dlatego nazwy raportu nie należy czytać dosłownie. O tym, czy strona jest w indeksie, mówi raport Indeksowanie stron. Jeśli tam widzisz problem, zajrzyj do tekstu o tym, dlaczego Google nie indeksuje strony.

Gdzie znaleźć raport i jak czytać jego dane

  1. W Search Console wybierz usługę i otwórz Ustawienia.
  2. Kliknij Statystyki indeksowania.
  3. Na stronie raportu zobaczysz wykres z trzema wskaźnikami i tabele z podziałem żądań. Kliknięcie wiersza tabeli pokazuje szczegóły i przykładowe adresy.

Raport działa tylko dla usług najwyższego poziomu: usługi domeny albo prefiksu URL bez ścieżki, na przykład https://example.com. Jeśli masz usługę dla katalogu, raportu w niej nie znajdziesz. Jak założyć właściwą usługę, opisujemy w przewodniku po Google Search Console od podstaw.

Kilka zasad, które pomagają nie wyciągać złych wniosków:

  • Raport liczy żądania Google, a do łącznej liczby dolicza też pobrania, których z powodu błędów nie wykonał. Nie przypisuje ich do adresów kanonicznych, jak robią to niektóre inne raporty.
  • Każdy krok przekierowania po stronie serwera to osobne żądanie. Łańcuch A → B → C to trzy żądania. Przekierowań po stronie przeglądarki, na przykład w JavaScripcie, raport nie liczy.
  • Widać tylko żądania do bieżącej domeny. Obraz z innego serwera nie pojawi się w statystykach Twojej strony. Z poziomu domeny nadrzędnej widać za to subdomeny, a lista hostów pokazuje najwyżej 20 z nich.
  • Przykładowe adresy to próbka. Brak adresu na liście nie znaczy, że Google go nie pobierał.
  • Google przyznaje, że część żądań może nie być liczona, więc dane mogą się nieznacznie różnić od logów serwera.

Raport miewa też luki po stronie Google. Według Search Engine Roundtable we wrześniu 2026 roku przez kilka dni brakowało w nim danych z 15 września we wszystkich usługach. 22 września dane uzupełniono. Pusty dzień na wykresie warto więc sprawdzić, zanim uznasz go za awarię strony.

Trzy liczby na wykresie

WskaźnikCo pokazujeNa co patrzeć
Łączna liczba żądań robota indeksującegoWszystkie żądania do Twojej domeny, udane i nieudane, razem z obrazami, CSS i skryptami z Twojego serweraNagłe skoki i spadki. Według Google tempo powinno być w miarę stałe w okresie tygodnia lub dwóch.
Całkowity rozmiar pobieraniaIle bajtów Google pobrał w danym okresiePrzy wzroście sprawdź w tabeli typów plików, co robot pobiera
Średni czas odpowiedziŚredni czas odpowiedzi wszystkich pobranych zasobówGdy strona odpowiada wolniej, Google wysyła mniej żądań

Najczęściej czyta się te liczby razem. Rosnący czas odpowiedzi i jednocześnie malejąca liczba żądań to typowy obraz przeciążonego serwera: Google zwalnia, żeby go nie dobić. Do łącznej liczby żądań Google wlicza też pobrania, których nie wykonał przez problem z DNS, z połączeniem z serwerem, z niedostępnym plikiem robots.txt albo przez pętle przekierowań.

Stan hosta: czy Google w ogóle może wejść na stronę

Stan hosta mówi, czy w ostatnich 90 dniach Google miał problemy z dostępem do witryny. Są trzy możliwości: brak poważnych problemów (nic nie trzeba robić), problem sprzed ponad tygodnia (mógł być chwilowy) i problem z ostatniego tygodnia (sprawdź, czy się powtarza). Idealnie stan powinien być zielony. Czerwony oznacza, że trzeba zajrzeć w szczegóły.

Szczegóły dzielą się na trzy kategorie, każda z własnym wykresem i czerwoną przerywaną linią progu. Przekroczenie linii to problem, na przykład gdy danego dnia ponad 5% zapytań DNS kończy się błędem.

Pobieranie pliku robots.txt

Google często pobiera plik robots.txt i zwykle trzyma jego kopię do 24 godzin. Gdy nie może pobrać nowej wersji, korzysta ze starej dłużej. Plik nie jest obowiązkowy, ale serwer musi na zapytanie o niego odpowiadać poprawnie. Poprawne odpowiedzi to kod 200 (nawet z pustym plikiem) oraz 403, 404 i 410, które oznaczają brak pliku. Kody 429 i 5xx Google uznaje za problem z połączeniem i wtedy:

  • przez pierwsze 12 godzin przestaje pobierać stronę;
  • od 12 godziny do 30 dnia korzysta z ostatniej poprawnie pobranej wersji pliku, a jeśli jej nie ma, pobiera stronę bez ograniczeń;
  • po 30 dniach pobiera stronę bez ograniczeń, jeśli działa strona główna, a jeśli nie działa, przestaje ją pobierać.

Dlatego serwer, który na /robots.txt odpowiada błędem 500, potrafi wstrzymać pobieranie całej witryny. Co powinno być w samym pliku, opisujemy w tekście o tym, jak działa plik robots.txt.

Rozpoznawanie nazw DNS

Wykres pokazuje, kiedy serwer DNS nie rozpoznał nazwy Twojej domeny albo nie odpowiedział. Przy błędach sprawdź u rejestratora domeny, czy rekordy są ustawione poprawnie.

Połączenie z serwerem

Wykres pokazuje, kiedy serwer nie odpowiedział albo przerwał odpowiedź. Przy powtarzających się błędach porozmawiaj z firmą hostingową i pokaż jej godziny błędów z wykresu.

Odpowiedzi serwera: które kody są w porządku

Tabela odpowiedzi pokazuje odsetek żądań, nie adresów. Jeśli Google pobrał jeden adres dwa razy i raz dostał błąd 500, a raz kod 200, raport pokaże po 50% dla obu odpowiedzi. Google oczekuje, że większość odpowiedzi to kody 200 lub inne prawidłowe, chyba że właśnie przebudowujesz albo przenosisz witrynę.

Grupa w raporcieKodyCo zrobić
PrawidłoweOK (200), przekierowania stałe (301, 308), tymczasowe (302, 307), metaodświeżanie, Nie zmodyfikowano (304)Nic, o ile przekierowania są zamierzone. Trwale przeniesioną stronę przestaw z 302 na 301.
Prawdopodobnie prawidłoweNie znaleziono (404)Przejrzyj przykłady. Google pisze, że nie da się i nie trzeba naprawiać wszystkich błędów 404, bo często strona po prostu została usunięta.
Nieprawidłoweniedostępny robots.txt, Brak autoryzacji (401/407), Błąd serwera (5XX), inne 4XX, błędy DNS, Błąd pobierania, przekroczony czas odpowiedzi, Błąd przekierowaniaNapraw. Przy 5XX kliknij wiersz, żeby zobaczyć, kiedy dokładnie wystąpiły błędy, i ustal, czy to był chwilowy problem.

Uwaga na strony za logowaniem, które zwracają 401. Google radzi je zablokować w robots.txt albo udostępnić bez logowania. Przepuszczanie Googlebota bez hasła w praktyce zdejmuje zabezpieczenie, bo pod Googlebota może się podszyć każdy.

Typ pliku, cel indeksowania i typ Googlebota

Typ pliku

Pokazuje, jakie pliki pobiera Google: HTML, obrazy, wideo, JavaScript, CSS, PDF, JSON, XML, kanały RSS i inne. Przekierowania wpadają do grupy „Inny typ pliku”. Wartości to odsetek odpowiedzi, nie bajtów. Pomoc Google podsuwa dwa pytania na start: czy robot pobiera dużo małych obrazów, które można zablokować, i czy zasoby leżą na innym, wolniejszym serwerze.

Cel indeksowania

  • Wykrycie: Google pobiera adres, którego nigdy wcześniej nie pobierał.
  • Odświeżenie: Google ponownie pobiera znaną stronę.

Jeśli często zmieniasz strony, a Google rzadko je odświeża, upewnij się, że są w mapie witryny. Po dodaniu dużej porcji treści albo nowej mapy liczba pobrań w celu wykrycia powinna wzrosnąć.

Typ Googlebota

Google ma kilka robotów i każdy działa inaczej. W raporcie zobaczysz: Smartfon, Komputer, Obraz, Wideo, Ładowanie zasobu strony (obrazy, CSS i skrypty pobierane, żeby wyrenderować stronę), AdsBot, StoreBot (robot pobierający produkty do kupienia) i inne. Gdy liczba żądań nagle skacze, najpierw sprawdź, który robot za tym stoi. Jeśli to AdsBot, przyczyną są zwykle nowe cele dynamicznych reklam w wyszukiwarce, a AdsBot wraca do tych adresów mniej więcej co dwa tygodnie.

Nagły wzrost lub spadek pobierania: przyczyny i co zrobić

Wzrost

Google podaje trzy typowe przyczyny: zdjęcie blokady z dużej części witryny, dodanie dużej sekcji i nowe cele dynamicznych reklam. Dokumentacja dla deweloperów dodaje nawigację z filtrami i sortowaniem oraz kalendarze z osobnym adresem dla każdej daty. Zanim cokolwiek zablokujesz, sprawdź w logach serwera albo u firmy hostingowej, skąd naprawdę pochodzi ruch.

Gdy robot przeciąża serwer i trzeba zareagować od razu, Google zaleca zwracać kody 500, 503 albo 429 zamiast 200 przez krótki czas, na przykład kilka godzin albo dzień lub dwa. Google zmniejszy wtedy tempo dla całej nazwy hosta i sam wróci do normy, gdy błędów ubędzie. 6 października 2026 roku Google dopisał do tej instrukcji nagłówek Retry-After, którym przy kodzie 503 lub 429 podajesz, kiedy robot może wrócić:

HTTP/1.1 503 Service Unavailable
Retry-After: 120

Dłużej tego nie rób. Jeśli Googlebot widzi błędy na tym samym adresie przez kilka dni, adres może wypaść z indeksu. Ograniczenie tempa ma też koszty: Google wolniej znajdzie nowe strony, później zobaczy zmiany cen i dostępności, a usunięte strony dłużej zostaną w wynikach. Nie da się za to poprosić Google o szybsze pobieranie.

Spadek

  • Nowa reguła w robots.txt zablokowała więcej, niż miała. Sprawdź też, czy robot ma dostęp do CSS i JavaScriptu potrzebnych do odczytania treści.
  • Strona zaczęła odpowiadać wolniej. Sprawdź średni czas odpowiedzi.
  • Przybyło błędów serwera.
  • Treści rzadko się zmieniają albo mają niską jakość. Wtedy Google odwiedza stronę rzadziej.

Jeśli raport pokazuje znacznie więcej żądań niż logi serwera, najczęstszą przyczyną jest długo niedostępny plik robots.txt. Google liczy wtedy pobrania, których nie wykonał. Sprawdź kategorię „Pobieranie pliku robots.txt” w stanie hosta.

Jak duży serwis może lepiej wykorzystać budżet

Największy wpływ masz na to, ile niepotrzebnych adresów Google w ogóle zna. Bez wskazówek robot próbuje pobrać wszystko, co znalazł, w tym duplikaty i strony bez wartości. Zalecenia Google:

  • Połącz duplikaty, żeby robot nie tracił czasu na kolejne adresy tej samej treści.
  • Blokuj w robots.txt strony potrzebne klientom, ale zbędne w wyszukiwarce, na przykład różnie posortowane wersje tej samej listy albo nieskończone przewijanie.
  • Nie używaj do tego noindex. Google i tak pobierze stronę, a odrzuci ją dopiero po przeczytaniu tagu, więc czas na pobieranie przepada.
  • Nie blokuj stron w robots.txt na chwilę, licząc, że budżet przejdzie na inne. Google przesunie go tylko wtedy, gdy już dochodzi do limitu wydajności Twojego serwera.
  • Usuniętym stronom zwracaj 404 albo 410. To dla Google wyraźny sygnał, żeby nie wracać. Adresy zablokowane w robots.txt zostają w kolejce dużo dłużej.
  • Usuń pozorne błędy 404 (soft 404), bo takie strony Google nadal pobiera.
  • Aktualizuj mapy witryny i dodawaj datę zmiany w tagu <lastmod>.
  • Skracaj łańcuchy przekierowań, bo każdy krok to kolejne żądanie.
  • Przyspiesz serwer i obsługuj kod 304, który mówi robotowi, że strona się nie zmieniła i może użyć zapisanej kopii.

Budżet rośnie na dwa sposoby: przez mocniejszy serwer, jeśli to on jest ograniczeniem, i przez lepsze treści, bo Google bierze pod uwagę popularność, wartość dla użytkowników i unikalność. Na ograniczenie serwera wskazuje komunikat „Przekroczono limit obciążenia hosta” w narzędziu do sprawdzania adresów URL.

Mała lub średnia strona, której Google nie pobiera w całości, zwykle nie ma problemu z budżetem. Google radzi wtedy zaktualizować mapę witryny i sprawdzić, czy nic nie blokuje stron. Jeśli przy dużym serwisie nie wiesz, gdzie robot traci czas, takie sprawdzenie robimy w ramach audytu SEO i GEO.

Co obejmuje audyt SEO i GEO

Kiedy potrzebny jest specjalista

Masz duży sklep albo serwis i nie wiesz, czy Google pobiera właściwe strony? W audycie sprawdzamy statystyki indeksowania razem z indeksowaniem, przekierowaniami i mapą witryny.

Co obejmuje audyt SEO i GEO

Chcesz zlecić całość? Google Search Console od podstaw

Najczęstsze pytania

Co to jest crawl budget?

To po polsku budżet indeksowania: zestaw adresów, które Google może i chce pobrać z Twojej witryny. Zależy od tego, ile żądań wytrzyma serwer, i od tego, jak bardzo Google chce pobierać Twoje strony.

Czy mała strona firmowa musi się przejmować budżetem indeksowania?

Zwykle nie. Google pisze, że przy stronie poniżej 1000 podstron raport Statystyki indeksowania najprawdopodobniej nie jest potrzebny. Wystarczy aktualna mapa witryny i regularne sprawdzanie raportu Indeksowanie stron.

Gdzie znajdę statystyki indeksowania w Search Console?

W Ustawieniach usługi, w wierszu „Statystyki indeksowania”. Raport działa tylko dla usługi domeny albo prefiksu URL bez ścieżki, na przykład https://example.com.

Dlaczego liczby w raporcie różnią się od logów serwera?

Google przyznaje, że część żądań może nie być liczona, więc drobne różnice są normalne. Jeśli raport pokazuje dużo więcej żądań niż logi, zwykle przez dłuższy czas był niedostępny plik robots.txt, a Google liczy pobrania, których nie wykonał.

Czy tag noindex oszczędza budżet indeksowania?

Nie. Google i tak pobiera stronę, a odrzuca ją dopiero po przeczytaniu tagu. Strony, których robot ma w ogóle nie pobierać, blokuje się w robots.txt, a usunięte strony powinny zwracać 404 albo 410.

Czy mogę poprosić Google o częstsze odwiedzanie strony?

Nie. Google pozwala tylko zgłosić prośbę o zmniejszenie tempa. Na częstsze odwiedziny wpływają szybki i stabilny serwer, aktualna mapa witryny i treści, które się zmieniają i są przydatne.

Przeczytaj też

Źródła